aż przyszedł chaos
Chaos w myślach i emocjach nieraz ogarnia mnie bez reszty, a nieraz mogę go tylko obserwować jakby przez mgłę z gwiezdnego pyłu, z oddali, tak że ledwo go widzę. Jest coś dziwnego i bardzo niemądrego w tym, co łączy mnie z tobą. Czy możemy mówić tu o połączeniu? Kochasz mnie ciałem, głową mnie trochę podziwiasz, trochę otaczasz opieką, sercem tylko czekasz na śmierć. Ja Ciebie kocham tak bardzo ułomnie, bardzo koślawie. Czasem tak pragnę być blisko, czasem tylko czekam aż znikniesz za rogiem, przepadniesz jak szyszka. Czy tym co nas łączy jest tęsknota za bezwarunkową miłością? To dziwne, że czułość aż tryska mi z palców. Nie mieści się we mnie. Czasem aż czuję, że zarzyguję nią ludzi, którzy nie mają ochoty. Jednak siebie nie potrafię nią napełnić. Schorowane ręce, ciało napięte do bólu, głowa, która nie odpuści nawet na tyle, by mocniej usnąć. To ja potrzebuję tej czułej opieki, rąk, które ukołyszą w zmęczeniu, obecności, która podzieli się wiarą, że to minie. Jak można tak bardz...